Dla mnie hiszpański to:
Język hiszpański to dla mnie coś znacznie głębszego niż tylko zbiór słów, gramatycznych zasad i poprawnej wymowy. To pasja, która kształtowała moją drogę przez lata, wybór serca, który przerodził się w sposób na życie – zawodowo i prywatnie. To język, który pozwolił mi lepiej zrozumieć nie tylko świat, ale i siebie samą. To właśnie on nauczył mnie, że za słowami kryje się coś więcej: historia, mentalność, sposób przeżywania codzienności. Hiszpański to także przestrzeń spotkania – z drugim człowiekiem, z inną wrażliwością, z nowym spojrzeniem na rzeczywistość. To język, który otwiera serca i drzwi – do podróży, do rozmów, do nowych doświadczeń. Uczę, bo wierzę, że język to klucz do wolności. Nie tylko tej dosłownej, komunikacyjnej – ale też wewnętrznej: daje odwagę, pewność siebie i radość z odkrywania. Hiszpański jest moim drugim domem. Czuję się w nim swobodnie, naturalnie, jak u siebie. Towarzyszy mi każdego dnia – w pracy, w lekturze, w muzyce, w rozmowach z ludźmi z różnych stron świata. To język, który wciąż mnie uczy – pokory, ciekawości, zachwytu.